środa, 6 kwietnia 2016

Od Mangle CD Foxy'ego

  Uśmiecham się do lisa.
 – A po co pytałeś?– Patrzę na zegar. 2:29. Jeszcze zostało kilka godzin, i nastąpi piekło, jak dla mnie. Już to sobie wyobrażam - małe dzieci wbiegają do pizzerii, zauważają scenę, siadają przy stolikach, jedzą pizzę i patrzą na występ trzech animatroników. A ja będę siedziała, samotna. W sumie, to chyba dobrze, że sama. Nikt mnie nie będzie "masakrował".
  – A tak...
  Wzdycham i odwracam głowę do Foxy'ego. Mrugam.
  – Po prostu.– Foxy się uśmiechnął, a ja odwzajemniłam uśmiech.
  Patrzę za siebie.
  – Idziemy straszyć stróża?– Spytał Lisiasty. Straszyć nocnego stróża? No cóż, może, jednak, się pojawię. Dawno u niego nie byłam. Może jest jakiś nowy?
  – Ok.

<Foxy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz