– Och...
Patrzę na lisa-animatronika i się uśmiecham. Spoglądam na Toy Chicę.
– Cóż, rozmawiamy o tym, co by się stało, gdybyśmy byli... Ludźmi?– Odpowiadam na jego pytanie i wzdycham.– Ja już wymyśliłam swój wygląd. Bym miała różowe włosy i złote oczy...– Czuję uścisk w gardle robota i z wbijam wzrok na podłogę. Umilkłam.
– A ja była bym blondynką z różowymi policzkami, błękitnymi oczami i niezłą figurą!– Toy Chica chichota, a ja uśmiecham się mimowolnie.
– A ja...
– Byłbyś rudym chłopcem!– Śmieje się Freddy i pojawia się obok Foxy'ego.– No co tam, dziewczyny?– Miś-animatronik wyszczerza zęby w szerokim uśmiechu.
– Grr – Foxy depta na stopę Freddy'ego.– Chciałem coś innego powiedzieć.
– To może byłbyś blondynem?– Żartuje Toy Chica, znowu wydając piskliwy, dziewczyński chichot. Wzdycham i ja, ponownie. Zamykam oczy.
– Ej, Freddy, a ty jak byś wyglądał jako człowiek?– Pyta Foxy.
– Ja byłbym brunetem z błękitnymi oczami i...– Nagle miś wchodzi na stół (oczywiście porozrzucał wszystko) i podnosi ręce.– KRÓLEM STADA!!!– Spada na Chicę, która podchodziła do nas z talerzem pizzy.
– AHAHAHAHAH NOOB
<Foxy, ewentualnie reszta? xdd>
Patrzę na lisa-animatronika i się uśmiecham. Spoglądam na Toy Chicę.
– Cóż, rozmawiamy o tym, co by się stało, gdybyśmy byli... Ludźmi?– Odpowiadam na jego pytanie i wzdycham.– Ja już wymyśliłam swój wygląd. Bym miała różowe włosy i złote oczy...– Czuję uścisk w gardle robota i z wbijam wzrok na podłogę. Umilkłam.
– A ja była bym blondynką z różowymi policzkami, błękitnymi oczami i niezłą figurą!– Toy Chica chichota, a ja uśmiecham się mimowolnie.
– A ja...
– Byłbyś rudym chłopcem!– Śmieje się Freddy i pojawia się obok Foxy'ego.– No co tam, dziewczyny?– Miś-animatronik wyszczerza zęby w szerokim uśmiechu.
– Grr – Foxy depta na stopę Freddy'ego.– Chciałem coś innego powiedzieć.
– To może byłbyś blondynem?– Żartuje Toy Chica, znowu wydając piskliwy, dziewczyński chichot. Wzdycham i ja, ponownie. Zamykam oczy.
– Ej, Freddy, a ty jak byś wyglądał jako człowiek?– Pyta Foxy.
– Ja byłbym brunetem z błękitnymi oczami i...– Nagle miś wchodzi na stół (oczywiście porozrzucał wszystko) i podnosi ręce.– KRÓLEM STADA!!!– Spada na Chicę, która podchodziła do nas z talerzem pizzy.
<Foxy, ewentualnie reszta? xdd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz