Szybko przemknęliśmy przez korytarz, aby stróż nas nie zauważył i aby nie zdążył zamknąć drzwi.
Podchodzę do wejścia i...
- KURDE! Zamknął drzwi... - wkurzyłem się.
- Mam pomysł - zachichotała Mangle.
Podeszła do okna i zaczęła pukać. Wystraszony stróż patrzy się na nią, a ona:
- Panie, daj pan pięć złoty, bida w kraju!
Myślałem, że się porzygam (lol, nwm jak) ze śmiechu.
<Mangle? Sory, że krótkie ;-;>
środa, 6 kwietnia 2016
Od Mangle CD Foxy'ego
Uśmiecham się do lisa.
– A po co pytałeś?– Patrzę na zegar. 2:29. Jeszcze zostało kilka godzin, i nastąpi piekło, jak dla mnie. Już to sobie wyobrażam - małe dzieci wbiegają do pizzerii, zauważają scenę, siadają przy stolikach, jedzą pizzę i patrzą na występ trzech animatroników. A ja będę siedziała, samotna. W sumie, to chyba dobrze, że sama. Nikt mnie nie będzie "masakrował".
– A tak...
Wzdycham i odwracam głowę do Foxy'ego. Mrugam.
– Po prostu.– Foxy się uśmiechnął, a ja odwzajemniłam uśmiech.
Patrzę za siebie.
– Idziemy straszyć stróża?– Spytał Lisiasty. Straszyć nocnego stróża? No cóż, może, jednak, się pojawię. Dawno u niego nie byłam. Może jest jakiś nowy?
– Ok.
<Foxy?>
– A po co pytałeś?– Patrzę na zegar. 2:29. Jeszcze zostało kilka godzin, i nastąpi piekło, jak dla mnie. Już to sobie wyobrażam - małe dzieci wbiegają do pizzerii, zauważają scenę, siadają przy stolikach, jedzą pizzę i patrzą na występ trzech animatroników. A ja będę siedziała, samotna. W sumie, to chyba dobrze, że sama. Nikt mnie nie będzie "masakrował".
– A tak...
Wzdycham i odwracam głowę do Foxy'ego. Mrugam.
– Po prostu.– Foxy się uśmiechnął, a ja odwzajemniłam uśmiech.
Patrzę za siebie.
– Idziemy straszyć stróża?– Spytał Lisiasty. Straszyć nocnego stróża? No cóż, może, jednak, się pojawię. Dawno u niego nie byłam. Może jest jakiś nowy?
– Ok.
<Foxy?>
wtorek, 5 kwietnia 2016
Od Foxy'ego C.D Mangle
- Freddy, ty fajtłapo! - krzyknęła Chica. - Widzisz co teraz jest z pizzą, którą przygotowałam na jutro?! Jest spłaszczona!
- Em... - zaczął Freddy.
- Żadne "Em..."! Sprzątaj to teraz!
Freddy (wystraszony) od razu rzucił się na ziemię i zaczął to sprzątać pod okiem Chici.
Ja, Toy Chica i Mangle patrzyliśmy się na to. Po chwili parsknęliśmy śmiechem.
- Taki król stada? To ja wolę nie! - powiedziała przez śmiech Toy Chica.
Kiedy ochłonęliśmy Toy Chica zaczęła pomagać Chice w robieniu nowych pizz.
- Emm... Mangle? - spojrzałem w stronę lisicy.
- Tak? - popatrzyła na mnie pytająco.
- Gdzie jest... emm... - nie umiałem nic wymyślić. - Em... Bonnie?
- Bonnie? Chyba straszy stróża, a co?
- Emm... tak z ciekawości się pytam...
<Mangle?>
- Em... - zaczął Freddy.
- Żadne "Em..."! Sprzątaj to teraz!
Freddy (wystraszony) od razu rzucił się na ziemię i zaczął to sprzątać pod okiem Chici.
Ja, Toy Chica i Mangle patrzyliśmy się na to. Po chwili parsknęliśmy śmiechem.
- Taki król stada? To ja wolę nie! - powiedziała przez śmiech Toy Chica.
Kiedy ochłonęliśmy Toy Chica zaczęła pomagać Chice w robieniu nowych pizz.
- Emm... Mangle? - spojrzałem w stronę lisicy.
- Tak? - popatrzyła na mnie pytająco.
- Gdzie jest... emm... - nie umiałem nic wymyślić. - Em... Bonnie?
- Bonnie? Chyba straszy stróża, a co?
- Emm... tak z ciekawości się pytam...
<Mangle?>
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Od Mangle CD Foxy'ego
– Och...
Patrzę na lisa-animatronika i się uśmiecham. Spoglądam na Toy Chicę.
– Cóż, rozmawiamy o tym, co by się stało, gdybyśmy byli... Ludźmi?– Odpowiadam na jego pytanie i wzdycham.– Ja już wymyśliłam swój wygląd. Bym miała różowe włosy i złote oczy...– Czuję uścisk w gardle robota i z wbijam wzrok na podłogę. Umilkłam.
– A ja była bym blondynką z różowymi policzkami, błękitnymi oczami i niezłą figurą!– Toy Chica chichota, a ja uśmiecham się mimowolnie.
– A ja...
– Byłbyś rudym chłopcem!– Śmieje się Freddy i pojawia się obok Foxy'ego.– No co tam, dziewczyny?– Miś-animatronik wyszczerza zęby w szerokim uśmiechu.
– Grr – Foxy depta na stopę Freddy'ego.– Chciałem coś innego powiedzieć.
– To może byłbyś blondynem?– Żartuje Toy Chica, znowu wydając piskliwy, dziewczyński chichot. Wzdycham i ja, ponownie. Zamykam oczy.
– Ej, Freddy, a ty jak byś wyglądał jako człowiek?– Pyta Foxy.
– Ja byłbym brunetem z błękitnymi oczami i...– Nagle miś wchodzi na stół (oczywiście porozrzucał wszystko) i podnosi ręce.– KRÓLEM STADA!!!– Spada na Chicę, która podchodziła do nas z talerzem pizzy.
– AHAHAHAHAH NOOB
<Foxy, ewentualnie reszta? xdd>
Patrzę na lisa-animatronika i się uśmiecham. Spoglądam na Toy Chicę.
– Cóż, rozmawiamy o tym, co by się stało, gdybyśmy byli... Ludźmi?– Odpowiadam na jego pytanie i wzdycham.– Ja już wymyśliłam swój wygląd. Bym miała różowe włosy i złote oczy...– Czuję uścisk w gardle robota i z wbijam wzrok na podłogę. Umilkłam.
– A ja była bym blondynką z różowymi policzkami, błękitnymi oczami i niezłą figurą!– Toy Chica chichota, a ja uśmiecham się mimowolnie.
– A ja...
– Byłbyś rudym chłopcem!– Śmieje się Freddy i pojawia się obok Foxy'ego.– No co tam, dziewczyny?– Miś-animatronik wyszczerza zęby w szerokim uśmiechu.
– Grr – Foxy depta na stopę Freddy'ego.– Chciałem coś innego powiedzieć.
– To może byłbyś blondynem?– Żartuje Toy Chica, znowu wydając piskliwy, dziewczyński chichot. Wzdycham i ja, ponownie. Zamykam oczy.
– Ej, Freddy, a ty jak byś wyglądał jako człowiek?– Pyta Foxy.
– Ja byłbym brunetem z błękitnymi oczami i...– Nagle miś wchodzi na stół (oczywiście porozrzucał wszystko) i podnosi ręce.– KRÓLEM STADA!!!– Spada na Chicę, która podchodziła do nas z talerzem pizzy.
<Foxy, ewentualnie reszta? xdd>
NO HEJ PIERWSZE OPO xdd Od Foxy'ego do Mangle
Siedziałem w Pirate Cove. Ta, Freddy, Chica, Bonnie byli na scenie. A ja muszę tu siedzieć cały dzień. Głupia tabliczka "Out of Order"... Nadchodzi północ. Jest już ciemno.
...
Wszyscy ludzie wyszli. W końcu mogę wyjść z mojego... domu? Nie, nie będę nazywał tego zakurzonego kąta moim domem. Wyszedłem z tego okropnego miejsca.
Mangle do mnie podeszła.
- Cześć Foxy, jak tam? - zapytała.
- Ehh... lepiej nic nie będę mówił. Kolejny nudny dzień spędzony w tym zakurzonym kącie... - westchnąłem.
Po chwili dodałem:
- Muszę pogadać z Golden Freddy'm.
- Uh... Okej, to miłej rozmowy. - powiedziała Mangle i zaczęła rozmawiać z Toy Chicą.
Powolnym krokiem zacząłem chodzić po całej pizzerii i szukać Goldena.
- No gdzie on j... - nie dokończyłem
- BU!! - krzyknął za plecami Golden.
Odwróciłem się niepewnie.
- Jezu, Golden, wystraszyłeś mnie na śmierć! - powiedziałem
- Heh, wiem.
Westchnąłem.
- Szukałem cię. Muszę się ciebie o coś zapytać...
- Ta, ta, no nawijaj.
- Jak długo jeszcze będę nieczynny? - zapytałem.
-... Emm... No wiesz, nie wiem... dlaczego się o to pytasz MNIE? - odpowiedział.
- Bo ty tu jesteś najdłużej, masz wgląd do pokoi o których nawet nie wiem i pewnie wiesz więcej. Ale skoro nie wiesz, to trudno... - odwróciłem się i poszedłem w drugą stronę.
- Przykro mi, że musisz tak czekać... - westchnął GF i zniknął.
Podszedłem do Mangle i Toy Chici.
- No i o czym tak gadacie, dziewczyny? - spojrzałem na obie.
<Mangyyyl???>
...
Wszyscy ludzie wyszli. W końcu mogę wyjść z mojego... domu? Nie, nie będę nazywał tego zakurzonego kąta moim domem. Wyszedłem z tego okropnego miejsca.
Mangle do mnie podeszła.
- Cześć Foxy, jak tam? - zapytała.
- Ehh... lepiej nic nie będę mówił. Kolejny nudny dzień spędzony w tym zakurzonym kącie... - westchnąłem.
Po chwili dodałem:
- Muszę pogadać z Golden Freddy'm.
- Uh... Okej, to miłej rozmowy. - powiedziała Mangle i zaczęła rozmawiać z Toy Chicą.
Powolnym krokiem zacząłem chodzić po całej pizzerii i szukać Goldena.
- No gdzie on j... - nie dokończyłem
- BU!! - krzyknął za plecami Golden.
Odwróciłem się niepewnie.
- Jezu, Golden, wystraszyłeś mnie na śmierć! - powiedziałem
- Heh, wiem.
Westchnąłem.
- Szukałem cię. Muszę się ciebie o coś zapytać...
- Ta, ta, no nawijaj.
- Jak długo jeszcze będę nieczynny? - zapytałem.
-... Emm... No wiesz, nie wiem... dlaczego się o to pytasz MNIE? - odpowiedział.
- Bo ty tu jesteś najdłużej, masz wgląd do pokoi o których nawet nie wiem i pewnie wiesz więcej. Ale skoro nie wiesz, to trudno... - odwróciłem się i poszedłem w drugą stronę.
- Przykro mi, że musisz tak czekać... - westchnął GF i zniknął.
Podszedłem do Mangle i Toy Chici.
- No i o czym tak gadacie, dziewczyny? - spojrzałem na obie.
<Mangyyyl???>
piątek, 1 kwietnia 2016
POWRACAMY
A WIĘC
EKIPA MA POWRÓCIĆ
ODNAWIAMY BRYGADĘ XXL
Kto ma być:
Freddy - Kaya
Bonnie - Luna
Foxy - Lots
Chica - Atlas
Toy Chica - Kazik (?)
Marionetka - Mario :B
Golden Freddy - Ju knoł hu
Mangle - Fenek (ja xD)
KTO SIĘ CIESZY
EKIPA MA POWRÓCIĆ
ODNAWIAMY BRYGADĘ XXL
Kto ma być:
Freddy - Kaya
Bonnie - Luna
Foxy - Lots
Chica - Atlas
Toy Chica - Kazik (?)
Marionetka - Mario :B
Golden Freddy - Ju knoł hu
Mangle - Fenek (ja xD)
KTO SIĘ CIESZY
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)